Seter do adopcji

Masz setera do adopcji lub chcesz adoptować skontaktuj się z nami,

Moderator: Sula

Seter do adopcji

Postprzez 02092012 » 29 gru 2019, o 12:18

Posiadam od 7 lat seterkę irlandzką o imieniu Nelly. Z uwagi na pracę zawodową bardzo ciężko jest mi się nią zajmować. Zacząłem w tygodniu wywozić ją do rodziców ( 81 i 71 lat) Nelly jest bardzo trudna w wychowaniu. Na spacerach jest posłuszna i nie rzuca się na ludzi, czasem potrafi się rzucić na jakiegoś psa szarżą ale raczej żeby go przestraszyć niż ugryźć. Reaguje na komendy i dla postronnych ludzi może wyglądać na bardzo grzecznego i ułożonego psa. Prawdziwy problem zaczyna się w domu. Nelly jest bardzo zaborcza, wszystko musi być tak jak ona chce. Zabiera ubrania, buty, sprzęty i zanosi na swoje posłanie. Próba odzyskania tych rzeczy wiąże się z jej ugryzieniem do krwi. Sam niejednokrotnie byłem przez nią ugryziony do krwi, jeszcze częściej byli gryzieni moi rodzice. Posiadam Nelly od 3 miesiąca jej życia, od samego początku była taka zaborcza i gryzła jak coś złapała do pyska i chciało się jej to zabrać. Do obcych jest miła ale też nie da sobie nic odebrać. Do tego boi się panicznie zmywarki. Moja poprzednia partnerka kiedyś została przez nią tak pogryziona w dłoń, że musiałem z nią pojechać do szpitala ( tylko dlatego, że chciała coś odzyskać). Moja obecna partnerka choć nie została przez nią ugryziona obawia się jej. Sama z siebie Nelly nie gryzie musi mieć jakiś powód np. jak każe się jej gdzieś przejść w mieszkaniu albo coś jej zabrać. Jeżeli robi się wszystko po jej myśli to nie ugryzie. Chcąc zaradzić jej agresji kilka razy ją porządnie zlałem ponieważ myślałem, że w ten sposób ją zdominuje ale agresja wywołuje tylko u niej jeszcze większą agresję. Z pozytywnych rzeczy, jest to bardzo ładna i inteligenta suczka, wobec dzieci jest bardzo łagodna, na spacerach się słucha. Szukam dla niej nowego domu ponieważ nie chce już obciążać swoich rodziców a sam z uwagi na pracę nie daje rady. Nowy właściciel musi wykazać dużą cierpliwość i zaakceptować jej terytorializm lub próbować to zwalczyć przez szkolenia z behawiorystą. Dwa lata temu była wysterylizowana, nic nie zmieniło się w jej zachowaniu. Nigdy nie miała szczeniaków. Nie posiada rodowodu. Jest zachipowana.
02092012
Nowicjusz
 
Posty: 1
Dołączył(a): 29 gru 2019, o 11:33

Powrót do Kontakt

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości